Konferencja prasowa Przewodniczącego ŁPO

Będziemy umieszczać na naszej stronie sprawy, o których przeciętny łodzianin nie ma pojęcia. Czas zacząć odcinanie „kuponów zaufania” jakimi większość mieszkańców obdarzyła Hannę Zdanowską, wybierając ją na prezydenta miasta.

 

Kto w spółkach MPK zarabiał 30 tys. zł miesięcznie

i co się stało z 24 mln zł uzyskanymi z tych spółek?

 

– W wyniku dość szybkich przekształceń organizacyjnych już w 2009 roku została podjęta decyzja, że  trzema spółkami PKS na południu Polski, których właścicielem zostało MPK w Łodzi, będzie zarządzał jeden Prezes wywodzący się z łódzkiego przedsiębiorstwa komunikacyjnego. Zarabiał łącznie ok. 10 tys..

W 2012 roku w tych samych spółkach był też jeden Prezes – choć już inna osoba, ale zarabiał po 10 tys. w każdej spółce, czyli łącznie miesięcznie 30 tys. zł.

-Spółki te już w końcu tego samego 2009 roku odzyskały zdolność do generowania nadwyżek finansowych i zysków. Jednak po zmianie władzy w 2010 r. w czerwcu podjęto uchwałę o sprzedaży PKS-ów.

Warto przypomnieć, że przy nabywaniu PKS-ów ich łączne aktywa wynosiły 65 mln zł, zobowiązania 26 mln zł, zaś cena zakupu wnosiła nieco ponad 9 mln zł. To oznacza, że MPK zyskiwało na czysto prawie 30 mln zł i to atrakcyjnie położonego majątku.

– Okazuje się, że prawie od 4 lat nie tylko nie wykonano tamtego postanowienia z 2010 r. o sprzedaży przez MPK całych Spółek PKS, ale nowa władza po styczniu 2010 r. dopuściła do tego, że to poszczególne Spółki PKS sprzedawały swój majątek bez żadnej kontroli.

Według – skrytych w formie rozdrobnionych – danych zawartych w materiale pokontrolnym łódzkiej Delegatury NIK od 2010 r., sprzedano tego majątku na kwotę 24 mln zł.

Co się stało z tymi 24 mln zł? Przejedzono je w tych Spółkach przez ostatnie 3 lata! Także na 30 – tysięczną pensję Prezesa z 2012 roku. Zamiast sprzedać korzystnie całe Spółki z majątkiem i przejąć zysk do kasy MPK, lub – tak jak pierwotnie planowano restrukturyzować Spółki i na nich zarabiać, roztrwoniono sam majątek.

Ta sprzedaż majątku była po zaniżonej cenie, gdyż można było na tym majątku zarobić o wiele więcej!

Mimo zamiaru sprzedaży spółek po zmianie władz w 2010 r., nie tylko dalej je przetrzymywano tyle, że już bez właściwego zarządzania i nadzoru, ale nowe władze zdecydowały o dokupieniu jeszcze udziałów za kwotę 2 mln zł, choć miało to sens tylko w przypadku dalszej restrukturyzacji kapitałowej lub sprzedaży.

Sugerowanie niskiej wartości PKS-ów stoi w sprzeczności nie tylko z wielkością środków uzyskanych ze sprzedaży majątku, ofertami inwestorów, ale nawet zainteresowaniem pracowników tych spółek wykupem w nich udziałów.

Wymienione fakty dotyczące PKS-ów, wyniki MPK przed styczniem 2010 roku i po tej dacie, wysokie oceny międzynarodowych agencji ratingowych dotyczące MPK sprzed 2010 roku i setki milionów marnotrawione po tej dacie, wskazują na kompletną sprzeczność wniosków kontrolerów łódzkiej Delegatury NIK z rzeczywistością. W ich materiale nie dostrzega się tych oczywistych liczb i faktów, chroniąc przed odpowiedzialnością za zmarnotrawienie wielomilionowego majątku tych, tych którzy zarządzali i nadzorowali MPK po styczniu 2010 r. i podejmując absurdalne przerzucanie tej odpowiedzialności na poprzedników, dających MPK i Miastu wielomilionowe korzyści! Dlatego kierowana jest skarga do Dyrektora Delegatury NIK w Łodzi i będą podejmowane ewentualne dalsze kroki odwoławcze.

Włodzimierz Tomaszewski

Łódź, 9.05.2013 r.                                Przewodniczący Łódzkiego Porozumienia Obywatelskiego